
Dolce and Gabbana
Moda ma bardzo wiele twarzy i nie zawsze ta twarz jest twarzą właściwej mody, niosącej sztukę i jednocześnie ubierającej we właściwe fasony i właściwe barwy. Kiedy moda staje się kiczem, a kiedy kicz staje się modą. Na to pytanie od lat usiłują nam udzielić odpowiedzi włoscy projektanci, zarówno poprzez swoje stroje jak i poprzez sposób bycia na co dzień. A jak to się odbywa konkretniej. Duet włoskich projektantów to nie kończąca się batalia pomiędzy pięknem a funkcjonalnością. Pomiędzy sportem a elegancją. Chyba żaden projektant w swoich kolekcjach nie nawiązał tyle razy do sportu, ile właśnie Dolce and Gabbana sięgnęli, by czerpać stamtąd pełnymi garściami. Ich styl jest rozpoznawalny na całym świecie, ponieważ charakteryzuje go całkowity brak harmonii i nieco przerysowane projekty nastawione na efekt i nieco odrobinę efekciarskiej tandety. Błyskotki, bibeloty i inne dziwaczne dodatki to znak rozpoznawczy dwójki Włochów, którzy chyba nikogo i niczego się nie boją. Noszenie się od góry do dołu w Dolce and Gabbana jest działaniem na wskroś niebezpiecznym, bowiem możemy dać się ponieść szaleństwu i wyglądać jak bożonarodzeniowe drzewko, które tym tylko różni się od choinki, że nie stoi we wiadrze z wodą. Jednakże, łączenie projektów z innymi zestawieniami jest działaniem słusznym, gdyż pozwoli nam na oderwanie się od rzeczywistości, w której jest szaro i spokojnie, przy jednoczesnym zachowaniu stylu właściwego dla danego miejsca. Spodnie w wersji Black plus do tego ozdobny pasek. Intrygujące. Nie oznacza to oczywiście, że Dolce i Gabbana mają w swoich kolekcjach jedynie takie projekty, które nadają się od razu na bazar. O nie. Myli się ten, kto tak sądzi.